"Obiecuję ci, Karol". Nawrocki o swojej rozmowie z Trumpem

Dodano:
Karol Nawrocki i Donald Trump Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że Donald Trump złożył mu obietnicę ws. obecności żołnierzy USA w Polsce. Jego zdaniem, media publiczne i "nieodpowiedzialni" politycy próbują zniszczyć relacje polsko-amerykańskie.

– Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wysłał jasny sygnał, że kolejni amerykańscy żołnierze trafią do Polski, nie będzie żadnego obniżenia ich liczby – mówił Nawrocki w piątek (22 maja) podczas spotkania z mieszkańcami powiatu sokołowskiego.

Wcześniej Trump ogłosił, że wyśle 5 tys. żołnierzy do Polski. Podkreślił, że jego decyzja ma związek z wygraną Nawrockiego w wyborach prezydenckich, którego "z dumą poparł".

– Podziękowałem za to prezydentowi Trumpowi. (...) Każde środowisko polityczne powinno wiedzieć, że nasz sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest strategiczny, najważniejszy dla naszej ekonomii, rozwoju technologicznego, dla naszego bezpieczeństwa. Od dekad przy każdym polskim rządzie to jest strategiczny partner państwa polskiego – podkreślił Nawrocki.

Żołnierze USA, Polska na szczycie G20, uwolnienie Poczobuta. "Trump obiecał i to zrobił"

– Prezydent Trump po raz kolejny pokazał, że złożone słowo polskiemu prezydentowi, czy nasza bezpośrednia relacja, budowana z odpowiedzialnością za Polskę, USA, za naszą przyjaźń, jest relacją bardzo poważną. Mówił to już 3 września, gdy trafiłem do Stanów Zjednoczonych ze swoją pierwszą wizytą. Wówczas pan prezydent powiedział: "Nie będzie mniej amerykańskich żołnierzy w Polsce. Obiecuję ci Karol, obiecuję ci prezydencie. Będzie być może więcej, nie będzie mniej" – relacjonował Nawrocki.

Przypomniał, że Trump zaprosił Polskę na szczyt G20 w grudniu tego roku. – Nie wiem, jaka będzie sytuacja naszych finansów publicznych w grudniu, ale jesteśmy 20. gospodarką na świecie. To dzięki wam – powiedział, zwracając się do publiczności. – W międzyczasie prezydent Trump dostał ode mnie oficjalną prośbę, żeby uwolnić Andrzeja Poczobuta z białoruskiego więzienia. Obiecał, że to zrobi i to zrobił – oznajmił prezydent.

– Chcę zapytać publicznie tych, którzy od 3 września do dnia wczorajszego skupiali się na tym, żeby nie wiadomo w czyim interesie niszczyć relacje polsko-amerykańskie? Mamy poważnego partnera, najważniejsze mocarstwo na świecie. Mamy prezydenta Stanów Zjednoczonych, który Polskę kocha, który szanuje polskiego prezydenta, który buduje z nim odpowiedzialność za całą wschodnią flankę NATO. Teraz już wszyscy wiemy, że to nie są tylko słowa, ale konkretna współpraca, która przynosi realne efekty – mówił.

Nawrocki o niszczeniu relacji polsko-amerykańskich. "Komu to ma służyć?"

Prezydent zarzucił "mediom publicznym i nieodpowiedzialnym politykom próbę zniszczenia relacji polsko-amerykańskich". – W czyim to jest imieniu? Czemu to ma służyć i komu to ma służyć? Jeszcze raz apeluję do wszystkich: Skończmy z tym, traktujmy naszych sojuszników jak powinno ich traktować poważne, stabilne państwo z serca Europy, czyli Polska – wskazał.

Dodał, że ma "wiele uwag, krytyki, żalu do Niemiec – o hegemonię w UE, o reparacje, które powinni nam wypłacić". – Ale w życiu bym sobie nie pozwolił, żeby jako prezydent Polski ubliżać kanclerzowi Niemiec, którego wybrali Niemcy. Jak można obrażać prezydenta największego mocarstwa na świecie, nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności? Stop! – oświadczył Nawrocki.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...